Nie taki diabeł straszny…, czyli jak było na wycieczce do Łęczycy
26 października 2018 r. uczniowie klas czwartych udali się na wycieczkę do zamku w Łęczycy.
Pierwszą atrakcję stanowiły dyby, które stały na dziedzińcu zamkowym. Niemal wszyscy chcieli poczuć, jak czuł się łotr sprzed wieków i pozwalali się w nie zakuć.
Następnie uczniowie wzięli udział w lekcji muzealnej „Średniowieczne rycerstwo. Dzieje, uzbrojenie, obyczaje, codzienność”. Lekcję przeprowadził pan Tomasz Kucharczyk, który organizuje również na zamku turnieje rycerskie. Do Łęczycy przyjeżdżają wtedy członkowie wielu grup rekonstrukcji historycznej. Czwartoklasiści zostali zapoznani z średniowieczną kulturą rycerską. Poszerzyli swoją wiedzę na temat uzbrojenia rycerza, codziennego życia, obowiązków, obyczajów. Niektórzy sami chcieli poczuć się jak dzielny wojownik i brali do ręki miecz, tarczę, a na głowę zakładali hełm.
Kolejnym punktem wycieczki było zwiedzanie zamku i poznanie jego historii. Warownia została zbudowana przez króla Polski Kazimierza Wielkiego najprawdopodobniej w latach 1357 – 1365. W wyniku wielu zawirowań dziejowych zamek uległ dewastacji i dopiero w 1964 roku przystąpiono do jego odbudowy, wznosząc tzw. Dom Nowy (dzisiejszą siedzibę Muzeum) i częściowo rekonstruując zniszczone fragmenty budowli. Uczniowie dowiedzieli się również, jak w przeszłości na Ziemi Łęczyckiej żyli zwykli ludzie i poznali legendę o diable Borucie, który często przybierał postać szlachcica i podobno do dziś mieszka w zamkowych piwnicach. Niestety, nikomu nie udało się go spotkać, więc ci, którzy liczyli na dreszczyk emocji, czuli się trochę zawiedzeni.
Na zakończenie wszyscy mogli jeszcze podziwiać widoki z wieży łęczyckiego zamku.
Wycieczka zorganizowana przez panie Małgorzatę Głowińską i Agnieszkę Figiel była ciekawą lekcją historii.